Co musisz wiedzieć o vaporizerach?

Vaporizery to urządzenia, z których pomocą podgrzewa się susz do temperatury umożliwiającej parowanie. W tak wytworzonej parze nie znajdziemy substancji smolistych; bogata jest za to w substancje aktywne zawarte w danych ziole. Można z dużą pewnością obstawiać, że to tylko kwestia czasu, aż używanie vaporizerów będzie główną drogą przyswajania różnego rodzaju ziół. Już teraz na rynku dostępna jest ogromna liczba różnorodnych modeli. Wybór właściwej opcji może być kłopotliwy, dlatego w dzisiejszym tekście zawarliśmy podstawowe informacje o vaporizerach; przybliżymy w nich m.in. różnice między vaporizerami kondukcyjnymi a konwekcyjnymi.

Jak działają vaporizery

Na rynku znajdziemy bogatą ofertę różnorodnych vaporizerów; ich podział przebiegać może w oparciu o różnorodne kryteria. Wyróżnić możemy np. vaporizery elektryczne, gazowe, elektroniczne, przenośne i stacjonarne, sesyjne i on-demand oraz konwekcyjne i kondukcyjne (to ostatnie kryterium opisujemy bliżej w kolejnym akapicie). Niezależnie od rodzaju ich budowa jest raczej podobna. W urządzeniu wydzielona jest specjalna komora, do której wkłada się susz. Następnie zostaje on podgrzany do temperatury ok. 220 stopni Celsjusza. W większości przypadków jest to optymalna temperatura, pozwalająca wydobyć maksimum smaku i substancji aktywnych. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że optymalna temperatura może różnić się w zależności od suszu – np. CBD należy podgrzewać do 180 stopni Celsjusza. Powstałą parę można wdychać albo przez balon (vaporizer stacjonarny), albo przez wężyk wykonany z silikonu, albo, jak w vaporizerze przenośnym, bezpośrednio z ustnika.

Sposoby podgrzewana suszu w vaporizerach

Robiąc research i szukając idealnego vaporizera dla siebie, natkniemy się na dwa pojęcia, odnoszące się do sposobu podgrzewania ziela. Mowa o kondukcji i konwekcji. W procesie kondukcji to komora, w którym znajduje się susz, nagrzewa się, a następnie, za pomocą procesu kondukcji, ogrzewa znajdujący się w niej susz. W ogrzewaniu konwekcyjnym główną rolę odgrywa nagrzane powietrze. Taki gorący strumień zostaje przepuszczony przez ziele i wskutek tego następuje wydzielenie pary.

Za vaporizery konwekcyjne przeważnie zapłacimy więcej. Wynika to z faktu, że ta technologia jest nieco bardziej skomplikowana. Ocenia się, że para powstała w procesie konwekcyjnym charakteryzuje się nieco lepszą jakością. Konwekcja najczęściej wykorzystywana jest w vaporizerach stacjonarnych. Są większe i zasilane są prądem. Przenośne modele vaporizerów, których działanie opiera się na konwekcji, znajdziemy dużo rzadziej. Wybierając przenośne urządzenie konwekcyjne, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że żywotność baterii najczęściej jest dość niska.

Podgrzewanie za pomocą procesu kondukcji spotkamy głównie w modelach przenośnych. Z powodzeniem takie podgrzewanie sprawdzi się w bardzo małych, kieszonkowych vaporizerach. Proces ten sprawia niestety, że susz ma nieco słabszy smak i gorszą jakość, chociaż te kwestie zależą od indywidualnych preferencji. Na rynku spotkamy się również z rozwiązaniami hybrydowymi, łączącymi oba te procesu. Takie vaporizery nie są jednak tak dyskretne, jak te kieszonkowe.

Skąd popularność vaporizerów?

Inhalacja z pomocą vaporizerów zapewnia wysoką przyswajalność ziół i jednocześnie jest bezpieczna. Spalając zioła nie da się uniknąć wytworzenia substancji smolistych, które są niezdrowe i podrażniają drogi oddechowe. Używając vaporizera nie musimy się o to martwić, bo susz zostaje jedynie podgrzany. Urządzenia są bardzo dyskretne, bez problemu mieszczą się do kieszeni czy w dłoni. Wyglądem bardzo przypominają elektryczne papierosy, dlatego nie budzą zainteresowania, jeśli użyjemy ich wśród ludzi.

Ciekawą opcją jest możliwość ręcznego, precyzyjnego (z dokładnością nawet o jednego stopnia Celsjusza!) ustawienia temperatury; pozwalają na to vaporizery z wyższej półki cenowej. Kolejną zaletą jest oszczędność. Vaporizery umożliwiają ekonomiczne zużycie ziela. Tradycyjne palenie sprawia, że część substancji smolistych się marnuje; oznacza to, że żeby przyjąć tę samą ilość substancji smolistych musimy użyć więcej zioła, niż użylibyśmy w vaporizerze.

Tradycyjne palenie ziela wiąże się z wytworzeniem dymu o silnym zapachu. Nie każdemu może on odpowiadać i nie każdy może chcieć przebywać w takim zadymionym, dusznym środowisku. Vaporizery wytwarzają nie dym, a parę. Jeśli używamy urządzenia na świeżym powietrzu, zapach znika po chwili; w warunkach mieszkalnych natomiast nie wyczujemy pary po kilku-kilkunastu minutach. Osoby, które porównywały tradycyjne palenie z używaniem vaporizera wskazują też na, że w tym drugim przypadku odczuwa się dużo większą przyjemność – smak i aromat są przyjemniejsze.

Używanie vaporizerów jest zdrowe i coraz modniejsze. Producenci prześcigają się w coraz to nowocześniejszych modelach. Zamiast podczas zakupów bazować na chwytach marketingowych, zwróćmy uwagę na tak konkretne parametry, jak: czas nagrzewania, zakres temperatur, pojemność komory, automatyczne wyłączanie oraz metodę inhalacji.